Wiosenne popołudnia! Jak ja je kocham. Kwitnące hiacynty, narcyzy...ach czego chcieć więcej!
Mimo dzisiejszej, deszczowej pogody czas spędziłam kreatywnie.
Ja już zaczęłam z moimi wielkanocnymi dekoracjami.
Chciałabym Was zainspirować do naturalnych stroików,
bez kolorowych jaj i kurczaczków z tworzyw sztucznych .
Staram się pamiętać o naszej planecie
i nie kupować niepotrzebnego plastiku.
W koszyku posadziłam narcyzy oraz hiacynta, który mam nadzieję
już niedługo zachwyci mnie swoimi pięknymi fioletowymi kolorami.
Z kurzych jaj pozbyłam się zawartości, dodałam ziemi jako wypełnienie i wsadziłam fragmenty wrzośca, które nawet po ususzeniu będą pięknie się prezentowały. Ziemię posypałam suszonym mchem
i umieściłam w niej gałązki świeżego bukszpanu. Możecie podejść różnie do tematu stroików wielkanocnych, ogranicza Was jedynie Was wyobraźnia. No to na co czekać? Serdecznie zachęcam Was do twórczych przedwielkanocnych popołudni, a kot Wiesiek już na parapecie wyczekuje poprawy pogody.


Bardzo ładnie wygląda ten stroik <3
OdpowiedzUsuń